Menu

Oswoić Autyzm ....Oli uczy nas poznawać świat

Pół -żartem pół -serio o życiu z autyzmem w tle ....

Światowy Dzień Autyzmu po mojemu

wswiecieoliwiera

Światowy dzień świadomości autyzmu...to już jutro.

Wszędzie balony, pochody, konsultacje....świat robi się niebieski :D To bardzo dobrze. My też "świecimy" na niebiesko. Lubię i popieram te wszystkie różne akcje... mniejsze, większe bo każda ma na celu przybliżenie problemu. 

Jednak pomimo całego dobra jakie niesie ja mam swoje przemyślenia, a jakże! 

Dzień, jeden dzień, a potem co?? Znów szara rzeczywistość i wiecie nie mam pretensji. Każdy żyje swoim życiem. Jedni interesują się bardziej inni mniej. Jedni kibicują, starają się zrozumieć, drudzy udają, że nie widzą - co wbrew pozorom jest lepsze niż krzywdzenie, poniżanie. Jednak co mnie wkurza...to nie konsekwencja rodziców. 

Tak wiem, narażę się. No cóż. 

Rodzic oczekuje pomocy i bardzo dobrze, bo jej potrzebuje. Potrzebuje wsparcia od rodziny, od znajomych, od państwa. 

Rodzic oczekuje zrozumienia. To też jest normalne i prawidłowe. Każdy z nas chce być rozumiany. 

Rodzic oczekuje ...mogłabym wymieniać i wymieniać. 

Jednak oprócz oczekiwań powinien dawać też coś z siebie. Jeśli oczekuje zrozumienia i wsparcia od innych sam też powinien się trochę wysilić. Nie ma tak, że ja nic, a inni mi wszystko. Zdajemy z tego sprawę wszyscy.  

Czemu o tym piszę ?? Bo jest mi trochę smutno...Może kogoś urażę. Może ktoś poczuje się obrażony. Trudno!! Jest mi przykro i czuję się rozczarowana. 

Dwa lata z rzędu organizowaliśmy w naszym mieście Dni Autyzmu. My rodzice ze współpracą z terapeutami i lokalnymi władzami. Dwa lata, które myślałam, że "pójdą " dalej.

I nic. 

Odpuściłam sobie ja ..odpuścili inni.

Rodzice nie zainteresowali się w tym roku organizacją. Nie interesowało ich to totalnie. I wiecie co?? Mogłabym napisać, że ich rozumiem...mają swoje problemy. Jednak nie!!! Nie napiszę.

Ja również mam swoje życie, swoje problemy, swoje bolączki.

Ja również mam dziecko z autyzmem.

Ja również codziennie mam trudności w odnalezienie się w świecie gdzie otacza i kieruje autyzm.

Jednak pomimo tego wiem, że mogę wiele zdziałać. Pomóc zrozumieć. Spróbować wytłumaczyć. Dać siebie i swoje doświadczenie innym. Wbrew pozorom nie robię tego dla siebie. Po prostu wiem, jak jest ciężko. Jak nie można sobie dać rady. Jak świadomość beznadziei jutra przytłacza. Dlatego jest mi przykro, że nie został "pociągnięty" temat Dni autyzmu przez innych rodziców. Tak jakby nie zależało nikomu na tym. 

W sumie łatwiej jest ciągle narzekać. Łatwo jest oceniać, że inni nie robią dla nas nic. Łatwo jest powiedzieć, że ja mam "chore" dziecko to mi się należy. Guzik...i piszę to z pełną odpowiedzialnością. Fakt, mam dziecko z "gwiazdką", ale to mnie zobowiązuje do tego, aby szerzyć wiedzę. Zobowiązuje mnie do tego, aby nie tylko 2 kwietnia "pokazywać " czym jest autyzm. 

Rozszczeniowość przy zerowym wkładzie własnym nie jest fajna. 

Bądźcie jutro niebiescy :D A przez resztę roku próbujcie choć odrobinę zrozumieć autyzm. 

 

 

© Oswoić Autyzm ....Oli uczy nas poznawać świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci