Menu

Oswoić Autyzm ....Oli uczy nas poznawać świat

Pół -żartem pół -serio o życiu z autyzmem w tle ....

Dylematy Matki.

wswiecieoliwiera

Cichy wieczór.

Leżę z Olim w łóżku. Dziś jest dobry dzień na śpiewanie piosenek. Śpiewamy wszystkie, które nam się przypomną. Z bajek, z You tube i kołysanki. Rozmawiamy o tym co było fajne, co nas czeka jutro. Jak jestem dumna z niego. Co mi sprawiło przykrość. Na koniec nasza rymowanka i dobranoc.

Lubię spokojnie wieczory. Bez pośpiechu, wspólnie. Takie totalne oderwanie się od szalonych dni.

Ciężki dzień, ciężki tydzień poprzedni, ten który się zaczął nie łatwiejszy. Miesiąc też do łatwych nie należał ani następny należeć nie będzie. Mnóstwo spraw urzędowych, mnóstwo spraw w domu, a wszystko przez jedną decyzję...Oli idzie do szkoły. 

Cała rewolucja w naszym życiu z powodu szkoły, a może nie do końca o szkołę chodzi, ale o perspektywy, możliwości, wybór...

Szkoła wybrana jest. Przyszły następne dylematy. Co Oli ma mieć wpisane w orzeczeniu o kształceniu. Co będzie korzystniejsze dla niego. I tu znów mam wrażenie stoję przed murem i muszę wskoczyć albo na lewo albo na prawo i nikt nie uchroni nas przed możliwym upadkiem. Ile osób tyle opinii...co ciekawe opinie są podzielone na te "od terapeutów" i "rodziców". Terapeuci sugerują ułatwienie Olsiowi początku, startu z niższego pułapu. Rodzice sugerują podniesienie poprzeczki, bo potem może być za późno.

Jak wybrać właściwie?? Na co zwracać uwagę w takiej decyzji. Rozumiem argumenty i jednej i drugiej strony. Każda ma swoje słuszne. Każda ma plusy i minusy. Jednak opinii najważniejszej nie usłyszę...opinię zobaczę jako konsekwencję swojego wyboru. Gdyby można było zerknąć w przyszłość czy dobrze chcemy i wybieramy. To byłoby szczęście ;) Każda z nas chce jak najlepiej dla swojego dziecko. Pragnie, aby było szczęśliwe i beztroskie. Każda też gdy trzeba walczy jak lwica, by swe dziecko ochronić. Najtrudniejsze wybory to te z pozoru łatwe dziś, z konsekwencjami w przyszłości. Żyć chwilą dzisiejszą, bez zamartwiania się jutrem...tego chciałabym się nauczyć.

Znacie to?? Ech tak to jest już z Matkami. Zamartwiają się. Wymyślają różne scenariusze, scenki. Mają dopracowanych planów awaryjnych aż do "m", a życie i tak stawia na swoim i ciągle zaskakuję. 

Podobno jestem pesymistką z ogromną potrzebą perfekcjonizmu i sterowania wszystkim. Słyszałam też plotki jakoby tak się nie dało :P To się jeszcze okaże :D 

 

Pozdrawiam G.

 

Więc idę dalej rozmyślać jak nam jutro pójdzie wizyta w Poradni. Na czym "stanie" Co ustalimy. Wiem, że teoretyczni można wszystko poprawić, zmienić..tyle, że wolałabym poprawek uniknąć. Jutro ważny dzień. Trzymajcie za nas kciuki 

 

 

© Oswoić Autyzm ....Oli uczy nas poznawać świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci